Testosteron w medycynie jest często stosowany w postaci estrów z kwasami organicznymi o mniejszej (kwas propionowy) lub większej (kwas enantowy) cząsteczce. Testosteron enanthate jest obecnie najpopularniejszym obok cypionatu estrem testosteronu dostępnym przez kulturystów. W przeciwieństwie do cypionatu, wytwarzanego i popularnego prawie wyłącznie w USA, enanthat jest wytwarzany przez różne firmy farmaceutyczne na całym świecie. Najpopularniejszą formą są ampułki produkowane przez Schering.
 
W Polsce, na razie, najłatwiej osiągalny jest testosteron prolongatum. Enanthat jest długo działającą formą testosteronu podobną do cypionatu. Iniekcje brane 1 raz tygodniowo w dawkach 200-600 mg są najbardziej popularne u kulturystów. Enanthat daje bardzo silne efekty anaboliczne i równie silne efekty uboczne dla kulturystów efekty androgeniczne. Ponieważ jest to forma domięśniowa wskaźniki wątrobowe nie są tak podwyższone jak przy formach doustnych testosteronu (Mesteron). W medycynie preparat ten znajduje zastosowanie w leczeniu niektórych form impotencji, w zespołach pokastracyjnego braku jąder. Należy tu zauważyć, że przyjmowany przez zdrowych mężczyzn w bardzo dużych dawkach, przez krótki okres czasu może powodować odwracalną bezpłodność. U kobiet ma zastosowanie w leczeniu zaawansowanych form raka gruczołu piersiowego. Podany domięśniowo lub podskórnie ulega prawie w całości zmetabolizowaniu w wątrobie, a tylko ok. 1/4 jest wydalana z organizmu w połączeniu z innymi związkami. Testosteron enanthate jest stosowany przez tych kulturystów, którzy chcą osiągnąć szybki przyrost masy i siły nie licząc się przy tym z działaniami ubocznymi. Dawki dobowe u niektórych ciężarowców i przedstawicieli tzw. sportów siłowych mogą być często trudno wyobrażalne, a jednocześnie z punktu widzenia biochemii i fizjologii nieskuteczne i przynoszące jedynie straty finansowe i spotęgowane działania uboczne. Spotkałem chłopaka, który "robiąc masę" aplikował sobie codziennie po 4 ampułki enanthatu (400mg) przy wadze 100 kg przez okrągły miesiąc i zdaję sobie sprawę, że nie jest to jeszcze "rekord". Przy nawet niewielkiej wyobraźni można przecież przewidzieć do jakich spustoszeń w organizmie prowadzą takie dawki. Wyżej wspomniany kulturysta był nabrzmiały i "pełny wody" z trudem go poznałem pamiętając jeszcze z czasów, gdy ćwiczył bez anabolików. Jego twarz przypominała księżyc w pełni, poruszał się z trudem dlatego, że po przejściu kilkuset metrów ból obrzękniętych łydek stawał się nie do wytrzymania, a przeciążony dodatkową masą kręgosłup lędźwiowy przypominał o swoim istnieniu uciążliwym bólem. Przy tym nie stosował żadnej specjalnej diety więc po mimo pewnego przyrostu obwodów tak istotnych dla każdego kulturysty w największym stopniu zwiększył swój obwód w pasie. Widziałem go znów w miesiąc po tym jak skończył swoją "kurację" sterydową z większych obwodów ramienia, uda niewiele zostało jedynym śladem przebytego cyklu był zalegający tłuszcz na brzuchu i w okolicach pośladków. Posłużyłem się tym przykładem aby Ci uświadomić, że masa mięśniowa i sterydy anaboliczne w kulturystyce to przede wszystkim ciężka praca, to ciągłe balansowanie między większym, a mniejszym złem, to niekończący się cykl powtórzeń, to rzemiosło i sztuka, straty finansowe, kontrolne wizyty u lekarza, może nawet utrata zdrowia. Nie wierz w to, czytelniku, że "brojlery", z pierwszych stron magazynów kulturystycznych zrobiły swoją masę jedząc tylko ryż i ćwicząc programem takiego lub innego mistrza, stosując taką czy inną rewelacyjną odżywkę dla top kulturystów, ćwicząc 7 razy w tygodniu. "Zrobienie" takiego ciała to program przypominający swoją złożonością, z całą swoją aparaturą medyczną lot pierwszego człowieka na Księżyc. Chcesz być niewolnikiem tego wszystkiego? Czy wybierasz inną drogę? Zaraz odpowiesz mi trenuję taki lub inny sport walki (może kick-box, boks, judo, zapasy) albo po prostu chcę trochę "przypakować", aby spłacić dług większemu kolesiowi, który kiedyś wszedł mi w drogę i sprawić mu łomot, ale czy myślisz, że na jednym cyklu się skończy? Cały problem w tej materii to utrzymanie zrobionej masy mięśniowej po cyklu, a ze skończeniem przyjmowania anabolików organizm stopniowo dąży do stanu równowagi a więc zmniejszenia sztucznie osiągniętej masy. Znacznie gorzej jest jednak gdy po odstawieniu anaboliku będziesz dalej przybierał na wadze. Zastanawiasz sie jak to możliwe? W czasie cyklu z użyciem anabolików przyjmowałeś przecież znaczne ilości białka (ok. 2,5mg na kg wagi ciała), jadłeś więcej niż zwykle węglowodanów ogólnie - większe ilości kalorii, napompowałeś swoje mięśnie ale co było nie do uniknięcia także swoją tkankę tłuszczową. Rozregulowany układ hormonalny i nerwowy będą po cyklu nadal domagać sie większej liczby kalorii ale teraz nie ma już w organizmie anaboliku, który zamienił by je w białko mięśni, nadmiar przyjmowanych dalej kalorii może zamienić się w tłuszcz.

 

Testosteron w medycynie jest często stosowany w postaci estrów z kwasami organicznymi o mniejszej (kwas propionowy) lub większej (kwas enantowy) cząsteczce. Testosteron enanthate jest obecnie najpopularniejszym obok cypionatu estrem testosteronu dostępnym przez kulturystów. W przeciwieństwie do cypionatu, wytwarzanego i popularnego prawie wyłącznie w USA, enanthat jest wytwarzany przez różne firmy farmaceutyczne na całym świecie. Najpopularniejszą formą są ampułki produkowane przez Schering.

 

 

W Polsce, na razie, najłatwiej osiągalny jest testosteron prolongatum. Enanthat jest długo działającą formą testosteronu podobną do cypionatu. Iniekcje brane 1 raz tygodniowo w dawkach 200-600 mg są najbardziej popularne u kulturystów. Enanthat daje bardzo silne efekty anaboliczne i równie silne efekty uboczne dla kulturystów efekty androgeniczne. Ponieważ jest to forma domięśniowa wskaźniki wątrobowe nie są tak podwyższone jak przy formach doustnych testosteronu (Mesteron). W medycynie preparat ten znajduje zastosowanie w leczeniu niektórych form impotencji, w zespołach pokastracyjnego braku jąder. Należy tu zauważyć, że przyjmowany przez zdrowych mężczyzn w bardzo dużych dawkach, przez krótki okres czasu może powodować odwracalną bezpłodność. U kobiet ma zastosowanie w leczeniu zaawansowanych form raka gruczołu piersiowego. Podany domięśniowo lub podskórnie ulega prawie w całości zmetabolizowaniu w wątrobie, a tylko ok. 1/4 jest wydalana z organizmu w połączeniu z innymi związkami. Testosteron enanthate jest stosowany przez tych kulturystów, którzy chcą osiągnąć szybki przyrost masy i siły nie licząc się przy tym z działaniami ubocznymi. Dawki dobowe u niektórych ciężarowców i przedstawicieli tzw. sportów siłowych mogą być często trudno wyobrażalne, a jednocześnie z punktu widzenia biochemii i fizjologii nieskuteczne i przynoszące jedynie straty finansowe i spotęgowane działania uboczne. Spotkałem chłopaka, który "robiąc masę" aplikował sobie codziennie po 4 ampułki enanthatu (400mg) przy wadze 100 kg przez okrągły miesiąc i zdaję sobie sprawę, że nie jest to jeszcze "rekord". Przy nawet niewielkiej wyobraźni można przecież przewidzieć do jakich spustoszeń w organizmie prowadzą takie dawki. Wyżej wspomniany kulturysta był nabrzmiały i "pełny wody" z trudem go poznałem pamiętając jeszcze z czasów, gdy ćwiczył bez anabolików. Jego twarz przypominała księżyc w pełni, poruszał się z trudem dlatego, że po przejściu kilkuset metrów ból obrzękniętych łydek stawał się nie do wytrzymania, a przeciążony dodatkową masą kręgosłup lędźwiowy przypominał o swoim istnieniu uciążliwym bólem. Przy tym nie stosował żadnej specjalnej diety więc po mimo pewnego przyrostu obwodów tak istotnych dla każdego kulturysty w największym stopniu zwiększył swój obwód w pasie. Widziałem go znów w miesiąc po tym jak skończył swoją "kurację" sterydową z większych obwodów ramienia, uda niewiele zostało jedynym śladem przebytego cyklu był zalegający tłuszcz na brzuchu i w okolicach pośladków. Posłużyłem się tym przykładem aby Ci uświadomić, że masa mięśniowa i sterydy anaboliczne w kulturystyce to przede wszystkim ciężka praca, to ciągłe balansowanie między większym, a mniejszym złem, to niekończący się cykl powtórzeń, to rzemiosło i sztuka, straty finansowe, kontrolne wizyty u lekarza, może nawet utrata zdrowia. Nie wierz w to, czytelniku, że "brojlery", z pierwszych stron magazynów kulturystycznych zrobiły swoją masę jedząc tylko ryż i ćwicząc programem takiego lub innego mistrza, stosując taką czy inną rewelacyjną odżywkę dla top kulturystów, ćwicząc 7 razy w tygodniu. "Zrobienie" takiego ciała to program przypominający swoją złożonością, z całą swoją aparaturą medyczną lot pierwszego człowieka na Księżyc. Chcesz być niewolnikiem tego wszystkiego? Czy wybierasz inną drogę? Zaraz odpowiesz mi trenuję taki lub inny sport walki (może kick-box, boks, judo, zapasy) albo po prostu chcę trochę "przypakować", aby spłacić dług większemu kolesiowi, który kiedyś wszedł mi w drogę i sprawić mu łomot, ale czy myślisz, że na jednym cyklu się skończy? Cały problem w tej materii to utrzymanie zrobionej masy mięśniowej po cyklu, a ze skończeniem przyjmowania anabolików organizm stopniowo dąży do stanu równowagi a więc zmniejszenia sztucznie osiągniętej masy. Znacznie gorzej jest jednak gdy po odstawieniu anaboliku będziesz dalej przybierał na wadze. Zastanawiasz sie jak to możliwe? W czasie cyklu z użyciem anabolików przyjmowałeś przecież znaczne ilości białka (ok. 2,5mg na kg wagi ciała), jadłeś więcej niż zwykle węglowodanów ogólnie - większe ilości kalorii, napompowałeś swoje mięśnie ale co było nie do uniknięcia także swoją tkankę tłuszczową. Rozregulowany układ hormonalny i nerwowy będą po cyklu nadal domagać sie większej liczby kalorii ale teraz nie ma już w organizmie anaboliku, który zamienił by je w białko mięśni, nadmiar przyjmowanych dalej kalorii może zamienić się w tłuszcz.

 

 


Najczęściej kupowane